403 Forbidden


nginx

Dorośli dobrze przystosowani

J. Block, A. von Lippe i J. H. Block (1973) stwierdzili, że dobrze przystosowani dorośli mężczyźni, odnoszący w życiu dużo sukcesów, mieli ojców opiekuńczych, którzy wiele czasu spędzali z nimi, podczas gdy mężczyźni przejawiający mało umiejętności w zakresie właściwego społecznego postępowania, i tym samym źle społecznie przystosowani, pochodzą z reguły z rodzin, w których rodzice nie żyją zgodnie, ojciec zaś „jest albo mało opiekuńczy, albo słaby i neurotyczny”. Wpływ ojca na właściwe przystosowanie społeczne ’ synów w sposób ewidentny wykazany został przez Cortesa i Elizę Fleming (1968), którzy zwrócili się do nauczycieli z prośbą o ocenę dzieci z czwartej klasy poci względem umiejętności społecznego przystosowania się. Jak się okazało, zdecydowana większość chłopców ocenianych jako źle przystosowanych do życia społecznego nie miała możliwości regularnego kontaktowania się z ojcem lub jego substytutem. Ciekawe badania nad rolą deprywacji ojcostwa prowadziła E. M. Hetherington (11966). Autorka ta badała białych i czarnych chłopców w wieku 9—12 lat. Chłopców tych podzieliła na trzy grupy: 1) takich, którzy stracili kontakt, z ojcem przed czwartym rokiem życia, 2) takich, którzy utracili kontakt z ojcem po szóstym roku życia, oraz 3) posiadających ojców. Chłopcy z grupy pierwszej i drugiej po utracie kontaktu z ojcem nie stykali się systematycznie z żadnym dorosłym mężczyzną, mogącym stanowić jego substytut. Zachowanie chłopców oceniane było przez osoby dobrze znające badane dzieci.

OGÓLNE WSKAŹNIKI NIEDOSTOSOWANIA SPOŁECZNEGO

Ośmio- i dziesięcioletni chłopcy pochodzący z tego typu rodzin, w porównaniu z chłopcami pochodzącymi z normalnych domów, wybierali mniej dojrzałe formy zabaw oraz dysponowali mniejszymi umiejętnościami w zakresie właściwego przystosowania się do grup rówieśniczych. Dziewczynki zaś nie zdradzając w tak poważnym jak chłopcy stopniu obniżenia umiejętności przystosowawczych przejawiały jednak o wiele mniej (w porównianiu z dziewczynkami wychowywanymi z udziałem ojców) samodzielności. Podobne wyniki uzyskał P. O. Tiller (1961) prowadząc badania nad dziećmi norweskich rybaków i marynarzy. Tym razem jednak była to młodzież nieco starsza (w okresie adolescencji). P. O. Tiller stwierdził również, że chłopcy w wyniku długiej nieobecności ojca wykazują ogólnie większy stopień upośledzenia w zakresie umiejętności przystosowawczych niż dziewczynki. Niemniej jednak brak częstego kontaktu z ojcem odbija się niekorzystnie także na zachowaniu dziewcząt. Córki rybaków i marynarzy są bowiem mniej samodzielne i bardziej skłonne do podporządkowywania się.

NIEDOSTATKI OPIEKI OJCOWSKIEJ A ZABURZENIA W ZACHOWANIU SIĘ

Do najbardziej przekonujących uzasadnień mówiących o ważnej i trudnej do zastąpienia roli, jaką ma do spełnienia ojciec w zakresie wychowania dzieci, należą wyniki badań empirycznych nad wpływem ojca na proces właściwego społecznego przystosowania się dziecka, a przede wszystkim wyniki badań nad wpływem zupełnego lub częściowego braku opieki ojcowskiej na różnego rodzaju zaburzenia w zachowaniu się dziecka. Niektóre z tych badań omówione zostaną w obecnym rozdziale. Prezentowany materiał podzielony został na trzy grupy problemowe, tzn.: efekty niedostatków opieki ojcowskiej w zakresie: 1) ogólnych cech’ niedostosowania społecznego, 2) postaw lękowych oraz 3) agresji i przestępczych form zachowania się. O tym, jak istotny jest wpływ ojca na właściwe społeczne przystosowanie się dziecka, świadczą wyniki badań porównawczych przeprowadzonych wśród dzieci wychowywanych bez udziału ojców i dzieci wychowywanych w rodzinach pełnych. Najbardziej godne zreferowania są badania prowadzone w Norwegii wśród rodzin marynarzy i rybaków przez D. B. Lynna i W. L. Sawreya (1959). Ojcowie w tych rodzinach przebywali poza domem najmniej dziewięć miesięcy w roku. W niektórych zaś przypadkach nieobecność ich trwała aż dwa lata!

Utracić kontakt z ojcem

Ten specyficzny dla dziewcząt z obu grup (tych, które utraciły kontakt z ojcem) stosunek do mężczyzn ma — zdaniem E. M. Hetherington — uwidoczniać się również w czasie prowadzenia z nimi wywiadu przez mężczyznę. Każda z dziewcząt wychowywanych przez rozwódki starała się usiąść jak najbliżej rozmówcy, czuła się swobodnie, rozpierała się w fotelu i szukała kontaktu wzrpkowągo z badającym, podczas gdy córki wdów siadały możliwie najdalej od rozmówcy, zachowując sztywną posturę, unikały jego wzroku.
Większe zainteresowanie mężczyznami, sprawami seksu, wcześniejsze rozpoczynanie życia płciowego itp. u dziewcząt pochodzących z rozbitych małżeństw stwierdzili także E. A. Nelsen i P. M. Vangen (1971) na podstawie badań prowadzonych wśród czarnych dziewcząt z niższych warstw społecznych. Na zakończenie przeglądu badań nad rolą ojca w procesie kształtowania u dziecka cech zachowania się związanych z płcią należy podkreślić, że wszystkie studia empiryczne prowadzone na ten temat wykazują, że ojciec jest rodzicem niezastąpionym w tym zakresie. Brak ojca albo niewłaściwe sprawowanie przezeń roli rodzicielskiej wywołać może bardzo głębokie i często nieodwracalne zaburzenia, w jednej z podstawowych sfer zachowania się człowieka, a mianowicie tej, która dotyczy zachowania się związanego z płcią.

Stosunek dziewcząt do mężczyzn

Szczególny nacisk w swych badaniach położyła autorka na uchwycenie wływu nieobecności ojca na stosunek dziewcząt do mężczyzn. Spośród całej populacji badanych dziewcząt wyróżniła E. M. Hetherington trzy grupy: 1) nie posiadających ojca w wyniku rozwodu rodziców, 2) nie mających ojca w wyniku jego śmierci i 3) posiadających obydwoje rodziców żyjących razem. W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu rzetelności metodologicznej prowadzonych badań do pierwszych dwóch grup badanych dziewcząt włączyła autorka tylko takie, które od czasu utracenia ojca nie utrzymywały regularnych kontaktów z żadnym dorosłym mężczyzną (który mógłby stanowić jego substytut). Wszystkie zaś badane były pierworodnymi dziećmi. Żadna z dziewcząt nie miała również brata.
Z badań tych wynika, że dziewczęta, które utraciły ojców, zachowują się inaczej w stosunku do mężczyzn niż dziewczęta posiadające aktywnie uczestniczących w procesie wychowania ojców. Pomiędzy stosunkiem do mężczyzn dziewcząt z grupy pierwszej (wychowywanych przez samotne matki-rozwódki) i z grupy drugiej (wychowywanych przez samotne wdowy) istnieje, jak się okazuje, dosyć znaczna różnica. Dziewczęta wychowywane przez rozwódki są, jak stwierdza E. M. Hetherington, kokieteryjne i „na każdym kroku są wrażliwe na mężczyzn”, podczas gdy dziewczęta wychowywane przez samotne wdowy są w stosunku do mężczyzn przesadnie powściągliwe, pełne zahamowań i wstydliwe. Unikają mężczyzn, ponieważ czują się w ich towarzystwie bardzo nieswojo.

Satysfakcja w małżeństwie

Luckeya (1960), który stwierdził, że dziewczęta odczuwające w dzieciństwie bliski związek emocjonalny z ojcem, osiągały później więcej satysfakcji w życiu małżeńskim niż takie, które kontakt z ojcem w okresie dzieciństwa oceniały w kategoriach negatywnych. Autor ten ponadto pisze, że małżeństwa dziewcząt, które w okresie dzieciństwa łączył pozytywny związek uczuciowy z ojcem, są tym szczęśliwsze, im ich mężowie bardziej przypominają im ojców. Wśród negatywnych postaw ojca wobec córki szczególnie niebezpieczna jest odczuwana (i często demonstrowana) przez ojca niechęć wynikająca z niezadowolenia z tego, że córka nie jest chłopcem. Jeśli niechęć taka jest długo przez ojca demonstrowana, w istotnym stopniu utrudnia dziewczynce właściwe przejęcie roli kobiety i pełne zidentyfikowanie się z nią. Jak twierdzi kilku autorów (por. P. B. Neu- bauer 1960 czy D. J. West 1967), tego typu dziewczęta w okrjesie dorosłości przeżywają duże komplikacje w pożyciu małżeńskim, wypływające z niewłaściwego stosunku do roli kobiety w życiu płciowym oraz do innych form zachowania się związanych z kobiecą rolą w małżeństwie. Na uwagę zasługują również wyniki wnikliwych badań nad rodzinnymi uwarunkowaniami u dojrzewających dziewcząt (w wieku 13—17 lat) stosunku do mężczyzn, prowadzone przez E. M. Hetherington (1972). Autorka prowadziła badania wśród dziewcząt pochodzących z niższych warstw klasy średniej, regularnie uczęszczających do poradni psychologicznych.

Grupy porównawcze

Z badań N. L. Thompsona (1973), prowadzonych nad studentkami metodą grup porównawczych, wynika, że homoseksualistki w porównaniu z kobietami o normalnej orientacji seksualnej uważają swych ojców za mało męskich, słabych i ustępliwych, a ponadto wykazujących w stosunku do nich negatywne nastawienie emocjonalne. Autorzy ci zamykają swe rozważania konkluzją, że nieodpowiednio pełniona rola ojcowska (inadequate fathering) jest częściej przyczyną homoseksualizmu u kobiet niż nieodpowiednio sprawowana rola macierzyńska. Podobnie jak w przypadku wypaczania orientacji seksualnej u córek, nieodpowiednio sprawowana przez ojca funkcja rodzicielska ma najczęściej związek z niedostosowaniem społecznym w zakresie życia rodzinnego córek, co w przypadku kobiet, należy pamiętać, jest daleko groźniejsze niż w przypadku mężczyzn, jako że na ogół właściwa postawa kobiety wobec małżeństwa stanowi główną ostoję tego związku. I tak np. cytowany już R. F. Winch (1949 i 1950) stwierdził na podstawie badań kwestionariuszowych przeprowadzonych wśród studentów, że tę dziewczyny, które przeżywały długie okresy romantycznej miłości, prowadzącej z reguły do małżeństwa, łączył bliski związek emocjonalny z ojcem, dziewczęta zaś często zmieniające partnerów nie wykazywały również głębszego związku emocjonalnego z ojcem. Wyniki tych badań zostały potwierdzone przez E.

Zachowanie u córek

Jak wspomniano na początku niniejszego rozdziału, ojciec nie tylko wpływa na zachowanie się syna, jest również w większym od matki stopniu odpowiedzialny za przyswojenie sobie cech zachowania właściwego płci i u córek. O prawidłowości tej świadczą, podobnie jak w przypadku omawianych powyżej badań nad przyswojeniem sobie przez chłopców właściwej roli seksualnej, studia nad homoseksualizmem u kobiet oraz nad przystosowaniem się do roli żony i matki. Przede wszystkim zaś należy wspomnieć o ciekawych rezultatach badań prowadzonych przez S. Fishera (1973) wśród 300 kobiet amerykańskich (głównie studentek) nad sposobami przeżywania przez te kobiety orgazmu. Z badań tych wynika, że kobiety, które rzadko przeżywały orgazm albo w ogóle nie przeżywały tego uczucia, pozbawione były bądź to zupełnie kontaktu z ojcem, bądź też kontakt ten był jedynie okazjonalny. Kobiety te nie odczuwały żadnego zainteresowania ze strony ojca, podczas gdy kobiety posiadające łatwość przeżywania orgazmów (czyli pełnych stosunków płciowych) swych ojców określały jako „realnych”, to znaczy interesujących się ich postępowaniem oraz wykazujących w stosunku do nich odpowiedni stopień czułości. Wspomniany już przy okazji omawiania społecznych determinant homoseksualizmu u mężczyzn E. Benś (1965) stwierdził, że homoseksualistki, podobnie jak i homoseksualiści, uważały swych ojców za słabych,

Matki w stanie wolnym

J. R. Hilgard, M. F. Neuman i F. Fisk (1960) stwierdzili, że wśród mężczyzn, którzy w dzieciństwie pozbawieni zostali możliwości obcowania z ojcem (w wyniku śmierci tegoż i pozostania matki w stanie wolnym) na dziesięć przypadków tylko jeden właściwie przystosowuje się do życia małżeńskiego. Bardzo podobne dane przedstawili G. Jacobson i R. G. Ryder (1969). Piszą oni, że mężowie, którzy w dzieciństwie (przed dwunastym rokiem życia) pozbawieni zostali możliwości żywych kontaktów z ojcem, przejawiali bardzo wiele symptomów niedostosowania w życiu małżeńskim. Mężczyźni tacy są niezrów- noważeni, drobiazgowi, wtrącają się do spraw związąnych z prowadzeniem domu, a nade wszystko przejawiają mniejszą aktywność płciową. Ogólnie więc można powiedzieć, że ścisły kontakt syna z ojcem (przy jednoczesnym właściwym funkcjonowaniu ojca w rodzinie) wpływa modelująco na odpowiednie postawy syna w okresie jego dorosłości. T. F. Pettigrew (1964) podsumowując wyniki badań prowadzonych wśród Murzynów amerykańskich stwierdza, że mężczyźni pozbawieni w dzieciństwie właściwej opieki ojcowskiej „są bardziej skłonni pozostawać w stanie bezżennym, do rozwodów oraz przejmowania innych manifestacji niewłaściwej identyfikacji z płcią” {s. 420).

Historie życia

Podobne informacje ogłosił F. E. Kenyon (wg: S. Fischera i R. P. Greenlberga 1977), który zbadał 123 historie życia członkiń różnych klubów lesbij- skich. Autor ten stwierdził, że zasadniczo wszystkie badane przez niego kobiety cechował zły i płytki kontakt z ojcem.
Innym rodzajem badań nad wpływem ojca na właściwe przystosowanie się dziecka do roli płci (opartym, tak jak omawiane powyżej badania nad homoseksualizmem, na obserwacji cech zachowania się dziecka w okresie jego dorosłości) są badania nad przystosowaniem się do życia w małżeństwie. Badań tego typu przeprowadzono dosyć dużo, obecnie omówione zostaną tylko niektóre z nich. I tak badania prowadzone przez R. O. Andrewsa i H. T. Christensena (1951) wśród amerykańskich studentów wskazują, że ci mężczyźni, którzy pochodzili z rozbitych małżeństw, przejawiali większe „zapotrzebowanie” na kontakty z dziewczynami, przy jednoczesnym braku stałości w uczuciach i częstych konfliktach z partnerkami. Podobne badania przeprowadził R. F. Winch (1949 i 1950) i stwierdził, że u studentów, u których w stosunkach z żonami i przyjaciółkami następują częste konflikty wynikające z braku wystarczającego zrozumienia pomiędzy partnerami, zauważyć można brak odpowiedniej identyfikacji z ojcem (wynikającej przede wszystkim z braku ojca), przy jednoczesnym bardzo silnie zaznaczonym związku uczuciowym z matką.