This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

Straszne doświadczenia

Przyczynę tych niedojrzałych reakcji w stosunku do dziecka stanowią różnego rodzaju negatywne doświadczenia z okresu własnego dzieciństwa. Tak więc na zakończenie analizy omawianych ostatnio ponurych przypadków, kiedy rodzic (a najczęściej ojciec) skutkiem swej niedojrzałości emocjonalnej znęca się nad dziećmi, trzeba podkreślić, że przypadki te stanowią raczej krańcowe przejawy niedojrzałości rodziców. Niemniej jednak, jak każde przypadki ekstremalne, ukazują z dużym stopniem ostrości fakt, że rodzice z chwilą przyjścia na świat dziecka muszą przebyć kolejny etap rozwoju psychicznego, kolejny etap dojrzewania społecznego, polegający na wyzbyciu się wielu silnie niejednokrotnie zakorzenionych egoistycznych dążeń. Być może, proces ten przebiega u ojców bardziej dramatycznie (na co zdają się wyraźnie wskazywać przytoczone powyżej badania), wynika to prawdopodobnie z faktu „mniej odczuwalnych” biologicznych związków ojca z dzieckiem. Matka ma stosunkowo większą łatwość traktowania dziecka jako „cząstki siebie”, jest to bowiem bardziej ewidentnie „cząstka” jej ciała. Ojciec natomiast musi przyswoić sobie poczucie związku z dzieckiem wyłącznie na drodze psychicznej i to najprawdopodobniej należy do najbardziej znamiennych cech ojcostwa.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Badania na rodzicach

L. C. Terr (1970) w swych ponad sześcioletnich badaniach klinicznych nad rodzicami przejawiającymi skłonność do znęcania się nad dziećmi stwierdził u nich następujące cechy: 1) krańcowo nierealne fantazje na temat dziecka wypływające z własnych odległych marzeń z okresu dzieciństwa, przy czym fantazje te głównie dotyczą rozwoju dziecka, z reguły są one nacechowane lękiem przed ewentualnymi niepowodzeniami dziecka oraz silnym rozczarowaniem z powodu różnych uchybień tegoż dziecka; skłonność do zajmowania ekstremalnych pozycji w grupach społecznych, tj. albo do bezwzględnej dominacji, albo też do podporządkowania się (submisji) wobec innych członków grupy; 3) ataki złości rodziców kierowane są szczególnie na te dzieci, które posiadają jakieś widoczne defekty fizyczne lub psychiczne. Warto jeszcze wspomnieć o ciekawej koncepcji przedstawionej przez D. G. Gila (1970), którego zdaniem zarówno u ojców, jak i u matek skłonność do przejawiania okrucieństwa wobec dzieci wynika z braku odpowiedniej identyfikacji w okresie dzieciństwa z własną matką. Ów brak identyfikacji wypływa, według Gila, najczęściej z tego, że matki rodziców okazujących skłonność do znęcania się nad dziećmi były zbyt surowe, czyli tym samym można stwierdzić, że znane w psychologii behawiorystycz- nej prawo mówiące, że surowość (a w tym przypadku nawet okrucieństwo) rodziców jest wynikiem odczuwanej na „własnej skórze” dużej surowości ze strony własnych rodziców, znajduje potwierdzenie.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Złe skłonności

Cechom osobowości rodziców przejawiających skłonność do znęcania się nad dziećmi poświęcono kilka badań, o niektórych z nich warto wspomnieć. I tak np. R. Galdston (1965) stwierdził w czasie badań klinicznych, że rodzice okazujący skłęnność do znęcania się nad swymi dziećmi podświadomie sami uważają się za dzieci, nie odróżniając się tym samym od dzieci, nad którymi sprawują opiekę.
Podobny pogląd reprezentują dwaj inni autorzy, którzy badali cechy osobowości rodziców znęcających się nad swymi dziećmi, tj. B. F. Steele i C. B. Pol- lock (1968). Stwierdzili oni, że generalną cechą stosunku tego typu rodziców do swych dzieci jest stawianie im (tj. dzieciom) zbyt wysokich wymagań, najczęściej przekraczających możliwości rozwojowe dzieci. Ponadto autorzy ci zauważyli, że: 1) na ogół rodzice przejawiający, skłonności do znęcania się nad dziećmi odczuwają szczere pragnienie bycia dobrypii dla dzieci, 2) można u nich stwierdzić głęboko ukrytą tęsknotę za tym, aby dzieci wypełniły boleśnie przez nich odczuwaną pustkę w życiu i wpłynęły tym samym na podwyższenie ich samooceny, 3) przekonanie, że surowe, nie dopuszczające sprzeciwu, zmuszanie dzieci, aby czyniły dobrze, jest właściwą formą wychowania. Z badań porównawczych nad rodzicami znęcaj ącymi się nad dziećmi i rodzicami nie czyniącymi tego (prowadzonych przez M. Disbrowa x) wynika, że rodzice okazujący skłonność do przejawiania okrucieństwa wobec dzieci są „skrajnie indywidualistyczni” i żyją na ogół w izolacji społecznej.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!