403 Forbidden


nginx

Leczenie boreliozy warszawa

Borelioza to bardzo poważna choroba, której nie należy bagatelizować, ponieważ nieleczona może doprowadzić nawet do śmierci. Choroba ta przenoszona jest przez kleszcze, które można łatwo spotkać, np. w lesie. Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów tej choroby jest rumień wędrujący, który pojawia się po pewnym czasie w miejscu ukąszenia przez kleszcza. W związku z tym bardzo ważne jest szybkie zgłoszenie się do lekarza. Leczenie boreliozy warszawa leczy się antybiotykami, ale nie na wszystkich to leczenie oddziałuje tak samo, ponieważ jedni są zdrowi zaledwie po kilku tygodniach, a inni muszą nadal z nią walczyć nawet przez kilka miesięcy. Niektórzy lekarze mają sprzeczne informacje dotyczące leczenia boreliozy. Jednak najważniejsze jest jak najszybsze wykrycie choroby, a dzięki temu możliwe będzie rozpoczęcie właściwego leczenia antybiotykami. Wybór odpowiedniego leku zależy od postaci choroby, a w takim leczeniu stosuje się, np. penicylinę. Czasami może również dojść do powstania zespołu poboreliozowego, czyli objawy, które pojawiają się po leczeniu.

Szkoła językowa w anglii

Chciałbyś podszkolić swój angielski? Czujesz, że zajęcia w szkole to dla Ciebie za mało? A może chciałbyś zacząć naukę zupełnie od podstaw? Tylko wyjazd do Anglii pozwoli Ci w pełni opanować język angielski!

Od dawna zajmujemy się organizacją szkoła językowa w anglii. Jesteśmy zdania, że dla ucznia nie ma nic lepszego od praktyki w kraju, którego język chciałby znać na poziomie komunikatywnym. Jest to spowodowane również różnicą wymowy w Polsce i Anglii. Dzięki kursowi w Wielkiej Brytanii nasz uczeń ma szansę porównać obydwa akcenty i opanować ten, który jest mu niezbędny – brytyjski. Szkoła, którą organizujemy, połączona jest również z wypoczynkiem – oprócz zajęciem nasi podopieczni mają szansę zwiedzić m.in. Londyn czy Stonehege! Każdego ucznia rzucamy na szeroką wodę (oczywiście w zależności od posiadanych umiejętności!) – staramy się, aby przebywał on jak najwięcej czasu z osobami z Anglii, dzięki którym nauczy się dużo więcej.

Już dziś daj swojemu dziecku szansę na rozwój – pamiętaj, że język angielski to nasza teraźniejszość oraz przyszłość!

FxPro, konto demo – słów kilka

Czym właściwie jest handel walutą, czy da się na tym w ogóle zarobić? Kto na tym zarabia, jak zacząć? Oto kilka najważniejszych informacji dotyczących handlu walutom. Najlepiej wybrać FxPro z racji tego, że ta platforma świadczy naprawdę profesjonalne usługi online jeżeli chodzi o handel walutami. Oferta dotyczy przedsiębiorców prywatnych jak i korporacyjnych. Każdy kto chce spróbować swoich sił w handlu walutami powinien zainteresować się FxPro, konto demo w tym wypadku będzie dla nas idealnym rozwiązaniem, ale czym właściwie jest to całe konto demo? Na tym koncie gramy „bez ryzyka” czyli nie obracamy swoimi pieniędzmi, a wirtualnymi. Konto jest dla osób, które dopiero chcą się nauczyć nie tracąc przy tym swoich pieniędzy. Ideale rozwiązanie dla osób ostrożnych. Konto zakłada się bardzo łatwo, wystarczy, że założymy normalne konto, a następnie w sekcji „Moje rachunki” dodamy konto demo. Ostatnim etapem jest zasilenie naszego rachunku wirtualna walutą, kwota zasilenie wynosi od 500 do 500 000.

Badania genetyczne, cena naszego życia

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że są nosicielami określonych genów dotkniętych wadą i właśnie na nich ciąży ryzyko zachorowania na nowotwór czy też inne choroby. Co robić w takiej sytuacji, jakie badania wykonać by się dowiedzieć czy osoba nie jest posiada „wadliwych” genów. Z pomocą przychodzą badania genetyczne, cena takich badań naprawdę nie jest wysoka, znacznie nisza od „ceny” naszego życia, zdrowia. Mało kto zdaje sobie sprawą, że około 30 procent wszystkich nowotworów złośliwych powstaje właśnie w wyniku predyspozycji genetycznej w skrócie, jeżeli posiadamy wadliwe geny to możemy je przekazywać dalej. Dlatego tak ważne są badania genetyczne, robi się je w celu wykluczenia bądź też potwierdzenia występowania genów wadliwych. Takie badania szczególnie rekomendowane są u każdej pacjentki z rozpoznanym rakiem piersi bądź też jajnika, a już na badanie jest konieczne, jeżeli osoba zachorowała w bardzo młodych wieku czy też w rodzinie występowały przypadki zachorowań na nowotwór. O zdrowie należy dbać.

Osiągnięcia

Na to bowiem, aby owa więź psychiczna powstała, składać się musi zarówno wiele właściwości zachowania się dziecka, jak i przede wszystkim osiągnięcie przez mężczyznę odpowiedniego poziomu dojrzałości społecznej. Można więc powiedzieć, że sposób pełnienia przez mężczyznę roli rodzicielskiej stanowi dobry wskaźnik diagnostyczny świadczący o poziomie jego dojrzałości psychicznej.
W przypadku zaś stwierdzenia niewłaściwego funkcjonowania mężczyzny w roli ojca należy mu pomóc w przezwyciężeniu tych oporów psychicznych,  które przeszkadzają we właściwym pełnieniu tak ważnej funkcji wychowawczej, czyli inaczej mówiąc, trzeba pomóc mu dojrzeć. Tego typu rolę pełni zaś, jak wiadomo, właściwie prowadzona psychoterapia. Konieczność prowadzenia rozmów terapeutycznych z rodzicami (a szczególnie z ojcami) nie umiejącymi właściwie wywiązać się ze swej roli w procesie wychowania dziecka stanowi jeden z bardzo poważnych argumentów świadczących o potrzebie dalszego rozwijania poradnictwa rodzinnego. Tego typu problemami powinien bowiem zajmować się psycholog i psychiatra rodzinny. Jak wynika z doświadczeń amerykańskich psychoterapeutów rodzinnych, w przypadkach omawianych ostatnio rodziców okazujących skłonności do znęcania się nad dziećmi interwencja psychologiczna daje bardzo dobre rezultaty. I tak np. cytowani uprzednio B. F. Steele i C. B. Pollock (1968) stwierdzają, że praca psychoterapeutyczna z rodzicami przejawiającymi skłonność do znęcania się nad dziećmi w 3/4 przypadków daje zdecydowanie pozytywne rezultaty. Poddani psy.- choterapeutycznym oddziaływaniom rodzice nie tylko przestają być niebezpieczni dla swych dzieci, ale również ich kontakty z pozostałymi osobami wyraźnie się polepszają.

Straszne doświadczenia

Przyczynę tych niedojrzałych reakcji w stosunku do dziecka stanowią różnego rodzaju negatywne doświadczenia z okresu własnego dzieciństwa. Tak więc na zakończenie analizy omawianych ostatnio ponurych przypadków, kiedy rodzic (a najczęściej ojciec) skutkiem swej niedojrzałości emocjonalnej znęca się nad dziećmi, trzeba podkreślić, że przypadki te stanowią raczej krańcowe przejawy niedojrzałości rodziców. Niemniej jednak, jak każde przypadki ekstremalne, ukazują z dużym stopniem ostrości fakt, że rodzice z chwilą przyjścia na świat dziecka muszą przebyć kolejny etap rozwoju psychicznego, kolejny etap dojrzewania społecznego, polegający na wyzbyciu się wielu silnie niejednokrotnie zakorzenionych egoistycznych dążeń. Być może, proces ten przebiega u ojców bardziej dramatycznie (na co zdają się wyraźnie wskazywać przytoczone powyżej badania), wynika to prawdopodobnie z faktu „mniej odczuwalnych” biologicznych związków ojca z dzieckiem. Matka ma stosunkowo większą łatwość traktowania dziecka jako „cząstki siebie”, jest to bowiem bardziej ewidentnie „cząstka” jej ciała. Ojciec natomiast musi przyswoić sobie poczucie związku z dzieckiem wyłącznie na drodze psychicznej i to najprawdopodobniej należy do najbardziej znamiennych cech ojcostwa.

Badania na rodzicach

L. C. Terr (1970) w swych ponad sześcioletnich badaniach klinicznych nad rodzicami przejawiającymi skłonność do znęcania się nad dziećmi stwierdził u nich następujące cechy: 1) krańcowo nierealne fantazje na temat dziecka wypływające z własnych odległych marzeń z okresu dzieciństwa, przy czym fantazje te głównie dotyczą rozwoju dziecka, z reguły są one nacechowane lękiem przed ewentualnymi niepowodzeniami dziecka oraz silnym rozczarowaniem z powodu różnych uchybień tegoż dziecka; skłonność do zajmowania ekstremalnych pozycji w grupach społecznych, tj. albo do bezwzględnej dominacji, albo też do podporządkowania się (submisji) wobec innych członków grupy; 3) ataki złości rodziców kierowane są szczególnie na te dzieci, które posiadają jakieś widoczne defekty fizyczne lub psychiczne. Warto jeszcze wspomnieć o ciekawej koncepcji przedstawionej przez D. G. Gila (1970), którego zdaniem zarówno u ojców, jak i u matek skłonność do przejawiania okrucieństwa wobec dzieci wynika z braku odpowiedniej identyfikacji w okresie dzieciństwa z własną matką. Ów brak identyfikacji wypływa, według Gila, najczęściej z tego, że matki rodziców okazujących skłonność do znęcania się nad dziećmi były zbyt surowe, czyli tym samym można stwierdzić, że znane w psychologii behawiorystycz- nej prawo mówiące, że surowość (a w tym przypadku nawet okrucieństwo) rodziców jest wynikiem odczuwanej na „własnej skórze” dużej surowości ze strony własnych rodziców, znajduje potwierdzenie.

Złe skłonności

Cechom osobowości rodziców przejawiających skłonność do znęcania się nad dziećmi poświęcono kilka badań, o niektórych z nich warto wspomnieć. I tak np. R. Galdston (1965) stwierdził w czasie badań klinicznych, że rodzice okazujący skłęnność do znęcania się nad swymi dziećmi podświadomie sami uważają się za dzieci, nie odróżniając się tym samym od dzieci, nad którymi sprawują opiekę.
Podobny pogląd reprezentują dwaj inni autorzy, którzy badali cechy osobowości rodziców znęcających się nad swymi dziećmi, tj. B. F. Steele i C. B. Pol- lock (1968). Stwierdzili oni, że generalną cechą stosunku tego typu rodziców do swych dzieci jest stawianie im (tj. dzieciom) zbyt wysokich wymagań, najczęściej przekraczających możliwości rozwojowe dzieci. Ponadto autorzy ci zauważyli, że: 1) na ogół rodzice przejawiający, skłonności do znęcania się nad dziećmi odczuwają szczere pragnienie bycia dobrypii dla dzieci, 2) można u nich stwierdzić głęboko ukrytą tęsknotę za tym, aby dzieci wypełniły boleśnie przez nich odczuwaną pustkę w życiu i wpłynęły tym samym na podwyższenie ich samooceny, 3) przekonanie, że surowe, nie dopuszczające sprzeciwu, zmuszanie dzieci, aby czyniły dobrze, jest właściwą formą wychowania. Z badań porównawczych nad rodzicami znęcaj ącymi się nad dziećmi i rodzicami nie czyniącymi tego (prowadzonych przez M. Disbrowa x) wynika, że rodzice okazujący skłonność do przejawiania okrucieństwa wobec dzieci są „skrajnie indywidualistyczni” i żyją na ogół w izolacji społecznej.

Morderstwa dzieci…

Obszerny materiał ilustrujący przypadki morderstw dokonywanych na dzieciach przez rodziców przedstawił Ph. Resnick (1969), który zebrał na ten temat dane zaczerpnięte ze światowej literatury prawniczej oraz różnego rodzaju dokumentów opisujących to ponure zjawisko począwszy od połowy XVIII wieku do 1967 r. Z analizy tych danych wynika, że przeciętny wiek ojców dokonujących morderstw na własnych dzieciach waha się w granicach 25—34 lata (w momencie popełniania tych czynów). Zdecydowana większość mordowanych przez rodziców dzieci była w wieku do trzech lat. Morderstwa popełniane przez ojców polegały głównie na uszkodzeniu głowy, podczas gdy matki mordujące dzieci częściej czyniły to przez uduszenie lub utopienie. Większość ojców, którzy zabili własne dziecko, nie wykazywała cech choroby psychicznej (psychozy). Dosyć duża liczba morderstw popełnianych przez ojców na dzieciach połączona była z samobójstwem sprawcy morderstwa, czyli ojca. Najwięcej jednak ojców zabójstwa dokonywało „przypadkowo”, tj. przy zbyt silnym i niebezpiecznym uderzeniu w czasie wymierzania dziecku kary fizycznej. W porównaniu z matkami daleko więcej ojców w wyniku dokonania zabójstwa własnego dziecka otrzymało karę więzienia i karę śmierci. Jak podaje Ph. Resnick (1969), żadna matka nie otrzymała za pozbawienie życia dziecka wyroku śmierci, a statystycznie biorąc, połowa tego typu matek po popełnieniu dzieciobójstwa skierowana została na leczenie psychiatryczne. Z powyższych danych wynika więc, że dzieciobójstwo w przypadku matek jest w dużo większym niż u ojców stopniu wynikiem różnego rodzaju patologicznych zmian w psychice.

Duża liczba dzieci

Na ogół rodzice znęcający się nad dziećmi pochodzą z najniższych warstw socjoekonomicznych, posiadają ponadto dużą liczbę dzieci.
Ojcowie daleko częściej przejawiają skłonność do okrutnego znęcania się nad dziećmi. Wszystkie opisane powyżej makabryczne czyny znęcania się nad dziećmi, zdaniem J. E. Hoovera, w 2/3 popełniane są przez ojców. Wprawdzie D. G. Gil (1970) przedstawia to zjawisko 179 w innych proporcjach, dużo bardziej korzystnych dla ojców, z jego obliczeń wynika mianowicie, że 39,2% tego typu czynów popełniają ojcowie, 47,6% — matki, a 12,1% — krewni. Niemniej jednak, jeśli weźmie się pod uwagę, że o wiele częściej w rodzinach brakuje ojca w ogóle lub, w przypadku rodzin pełnych, ojciec mniej zajmuje się dziećmi, to przedstawione przez D. G. Gila proporcje liczbowe będą ogólnie biorąc mniej korzystne dla ojców. Ponadto, jak autor ten stwierdza, uszkodzenia ciała dzieci spowfodowane przez ojców są zazwyczaj poważniejsze i dokonane z większym okrucieństwem. Wielu autorów stwierdza, że rodzice okazują większą skłonność do popełniania czynów agresywnych w stosunku do dzieci tej samej płci, a więc matki w stosunku do córek, ojcowie w stosunku do synów (por. D. B. Lynn 1974). Potwierdzać to może w pewnym stopniu przytaczane uprzednio poglądy, że okrucieństwo wobec dzieci wypływa z podświadomego uczucia zazdrości o miłość współmałżonka. Wspomniany już V. DeFrancis (1967) stwierdził, że najbardziej „krytyczny” wiek dla ojców, jeśli chodzi o skłonność do znęcania się nad dzieckiem, wynosi 30 lat, dla matek zaś 25 lat.